Biblioterapia - Rafał Miętkiewicz


Robert Frost – Droga nie wybrana


Zapraszam do lektury i chwili zadumy nad wierszem Roberta Frosta „Droga nie wybrana”. Wiersz ten to kolejny fragment poezji, który mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim osobom, zajmującym się biblioterapią i szukającym inspiracji do pracy z pacjentami. Uważam, iż w przypadku poezji nie ma większego sensu dokonywanie analizy „co poeta miał na myśli”, szczególnie w tym przypadku, gdy treść wydaje się być transparentna, nie będę więc rozpisywać się o samym wierszu.
Pozwolę sobie jedynie przypomnieć, iż Robert Frost ur. się w roku 1874 w San Francisco, był czterokrotnym laureatem nagrody Pulitzera, w życiu prywatnym zmagał się z utratą czwórki swoich dzieci. W swojej twórczości podejmował próby zrozumienia ludzkiej natury, często inspirowany przyrodą poszukiwał w niej wskazówek i z niej czerpał metafory życia człowieka.


Droga nie wybrana

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz
I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach;

Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą;
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,

Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą – i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.

Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.